Wolumen wyszukiwania

Wolumen wyszukiwania to metryka SEO pokazująca, jak często dane słowo kluczowe jest wpisywane do wyszukiwarki w ciągu miesiąca.

Jest to jedna z najważniejszych metryk SEO, która wskazuje poziom popytu użytkowników i zainteresowania konkretną frazą.

Wolumen wyszukiwania jest jedną z najpopularniejszych metryk w SEO, ponieważ pozwala szybko zrozumieć, czy istnieje popyt na dany temat i jak ten popyt się kształtuje. Dlatego słowa kluczowe często dzieli się na frazy o wysokim, średnim i niskim wolumenie.

Bardzo często keyword research zaczyna się od analizy wolumenu wyszukiwania. Pomaga nam to uniknąć prostego błędu — tworzenia treści, których nikt nie wyszukuje.

Search Volume

Table of Contents

Dlaczego specjaliści muszą znać wolumen wyszukiwania?

Oczywiście ta metryka nie służy wyłącznie do zaspokojenia ciekawości. Pomaga nam podejmować decyzje dotyczące tego, gdzie inwestować czas, zasoby, energię i pieniądze, aby osiągnąć maksymalny rezultat i zwrot z inwestycji.

Szacowanie wielkości rynku

Wolumen wyszukiwania pozwala nam zrozumieć, jak duża grupa odbiorców jest zainteresowana daną niszą. Słowo kluczowe o wysokim wolumenie wskazuje na szerokie zainteresowanie użytkowników. Nie gwarantuje to sprzedaży, ale pomaga w przybliżeniu oszacować wielkość rynku.

Priorytetyzacja działań SEO

Większość stron internetowych nie może tworzyć dużej liczby stron i artykułów, ponieważ zasoby są często ograniczone i musimy wybrać, na czym się skupić. Oczywiście bierzemy pod uwagę interesy biznesowe, ale jednocześnie możemy określić, które słowa kluczowe i frazy zasługują na największą uwagę.

Na przykład w moim serwisie KeywordStat rozważam kilka tematów, które można wykorzystać do promocji tego narzędzia. Mam takie opcje jak Keyword Research Tool, Keyword Finder i Keyword Generator. Które z tych słów kluczowych powinienem wybrać jako najwyższy priorytet? Nie jest to od razu oczywiste, ponieważ wszystkie trzy frazy reprezentują w zasadzie tę samą intencję.

Planowanie budżetu reklamowego

Wolumen wyszukiwania pozwala nam wykorzystywać tę metrykę nie tylko w SEO, ale również w płatnych kampaniach w wyszukiwarkach, ponieważ duży wolumen wyszukiwania może wskazywać na wysoki popyt wśród odbiorców. Takie dane pomagają określić potencjalny rozmiar kampanii reklamowej.

Znajdowanie nowych możliwości wzrostu

Zmiany wolumenu wyszukiwania pomagają identyfikować trendy w niszy i zrozumieć, jak wygląda nasza prognoza. Jeśli trend spada, a prognoza się pogarsza, możemy odpowiedzieć na ważne pytanie biznesowe: być może nie warto inwestować w tym kierunku. Albo przeciwnie — widzimy, że prognozowany ruch rośnie, a wolumen wyszukiwania zwiększa się, co oznacza, że warto w to inwestować.

Może to być przydatne, jeśli chcesz stworzyć produkt online lub uruchomić sklep e-commerce. Możemy sprawdzić, czy wolumen wyszukiwania rośnie, czy spada, i wyciągnąć na tej podstawie odpowiednie wnioski.

Należy również zauważyć, że wysoki wolumen wyszukiwania nie zawsze oznacza wysoką wartość biznesową, ponieważ słowa kluczowe mogą mieć duży wolumen, ale nie generować żadnej sprzedaży. Dlatego wolumen wyszukiwania zawsze powinien być analizowany razem z intencją użytkownika, aby określić wartość słowa kluczowego oraz intencję stojącą za danym zapytaniem.

Klasyfikacja słów kluczowych według wolumenu wyszukiwania

Powszechną praktyką jest podział wszystkich słów kluczowych na trzy główne grupy według wolumenu wyszukiwania. Są to słowa kluczowe o wysokim, średnim i niskim wolumenie.

Ta klasyfikacja pozwala nam alokować zasoby, wybierać słowa kluczowe i oceniać nasze działania.

Search Volume

Słowa kluczowe o wysokim wolumenie (High Volume, Short Tail)

Są to krótkie słowa kluczowe charakteryzujące się dużym wolumenem wyszukiwania.

Przykładami są słowa kluczowe takie jak „laptop”, „phone”, „insurance” czy „loan”. Zazwyczaj składają się z jednego lub dwóch słów i mają bardzo dużą grupę odbiorców.

Ich zalety to duży potencjalny zasięg, wysoki wolumen ruchu oraz możliwość dotarcia do szerokiej grupy odbiorców.

Te słowa kluczowe mają również wady: niezwykle wysoką konkurencję, bardzo trudną analizę intencji użytkownika oraz stosunkowo niskie współczynniki konwersji. Kiedy ktoś na przykład wpisuje „laptop”, nie wiemy, czego dokładnie szuka: cen laptopów, porównania modeli, opinii czy wiadomości dotyczących laptopów. Bardzo trudno dokładnie określić, czego chce.

Słowa kluczowe o średnim wolumenie (Mid-Tail, Chunk i Middle)

Są to bardziej konkretne słowa kluczowe o średnim wolumenie wyszukiwania. Na przykład: „buy gaming laptop”, „best winter boots”, „car insurance online” oraz „small business loan”.

W tym przypadku łatwiej już zrozumieć, czego dokładnie chce użytkownik. Konkurencja jest nieco niższa, ale nadal dość wysoka. Intencja wyszukiwania jest bardziej czytelna, ponieważ użytkownik określa, co chce kupić, zamówić lub porównać. Łatwiej jest osiągnąć wysoką pozycję, ale konkurencja nadal pozostaje dość wysoka.

Dla większości stron internetowych te słowa kluczowe stają się podstawą strategii SEO i głównymi docelowymi słowami kluczowymi.

Słowa kluczowe o niskim wolumenie i słowa kluczowe long-tail

Są to długie i bardzo precyzyjne słowa kluczowe. Na przykład: „buy gaming laptop under 1000 dollars”, „waterproof hiking boots”, „car insurance for drivers under 25” oraz „small business loan without collateral”.

Te słowa kluczowe będą miały niższy wolumen wyszukiwania, jednak to właśnie one generują konwersje i przyciągają najbardziej wartościowych użytkowników. Powód jest bardzo prosty: użytkownik już wie, czego potrzebuje. Jest znacznie bliżej dokonania zakupu i podjęcia decyzji w ramach lejka marketingowego.

Dlatego takie słowa kluczowe mają zalety, takie jak stosunkowo niska konkurencja, wysoki poziom targetowanego ruchu, lepsze konwersje oraz łatwiejsze pozycjonowanie.

Dlatego nie możesz patrzeć wyłącznie na wolumen wyszukiwania.

Wyobraźmy sobie dwa słowa kluczowe: „laptop” oraz „buy gaming laptop under 1000 dollars”. Pierwsze ma duży wolumen wyszukiwania, podczas gdy drugie ma znacznie mniejszy. Jednak w drugim przypadku użytkownik jest już niemal gotowy do zakupu, a jego wartość dla firmy może być znacznie wyższa.

Właśnie dlatego nie wybieramy wyłącznie słów kluczowych o wysokim wolumenie. Po pierwsze, rozumiemy, że słowo kluczowe o wysokim wolumenie może być częścią słowa kluczowego o niższym wolumenie. Po drugie, bardzo często podczas tworzenia researchu semantycznego wykorzystujemy słowa kluczowe o średnim i niskim wolumenie.

Tak, należy również wspomnieć o tak zwanych słowach kluczowych micro-volume lub ultra-low-volume. Są to słowa kluczowe o wolumenie wynoszącym około 10 wyszukiwań lub takie, dla których narzędzia pokazują zero, ale logicznie rozumiemy, że takie zapytanie istnieje. Po prostu sprawdzamy Google i widzimy, że strony zajmują pozycje na to zapytanie.

Takie słowa kluczowe mogą czasami być dla nas najbardziej interesujące, ponieważ mają mniejszą konkurencję, są rzadziej wyszukiwane i nie są oczywiste.

Są szczególnie przydatne, gdy masz małą stronę internetową, która nie ma jeszcze dużego autorytetu. Zgodnie z techniką SEO Avalanche, o której już pisałem na stronie, możemy kierować działania właśnie na tego typu słowa kluczowe, gdy dopiero rozwijamy stronę.

Dlaczego wysoki wolumen wyszukiwania nie zawsze jest dobry?

Ogólnie rzecz biorąc, specjaliści mogą wielokrotnie popełniać ten sam błąd: widzą duży wolumen wyszukiwania i zakładają, że takie słowo kluczowe jest najlepszą możliwością promocji. W praktyce sytuacja jest znacznie bardziej skomplikowana, ponieważ wysoki wolumen wyszukiwania nie gwarantuje ruchu, sprzedaży ani wysokich pozycji.

Problem wyszukiwań Zero-Click

Dziś znaczna część wyszukiwań o wysokim wolumenie kończy się bez kliknięcia w stronę internetową, ponieważ użytkownik może otrzymać odpowiedź bezpośrednio w wynikach wyszukiwania.

Powodem są różne funkcje SERP: AI Overview, Featured Snippets, People Also Ask, kalkulatory, prognozy pogody, kursy walut, widżety czasu, mapy i karuzele produktów.

Na przykład jeśli wpiszemy zapytanie „euro to dollar exchange rate”, może ono mieć wysoki wolumen wyszukiwania, ale użytkownik zobaczy odpowiedź bezpośrednio w Google i nie odwiedzi żadnej strony.

Albo wpiszemy zapytanie takie jak „Michael Jordan age”, a Google pokaże odpowiedź bezpośrednio w wynikach wyszukiwania.

To samo dotyczy zapytań „time in Tokyo”, „time in New York” czy „time in Madrid” — odpowiedź otrzymujemy bezpośrednio w wynikach wyszukiwania.

Dlatego wolumen wyszukiwania dla takich zapytań może być wysoki, podczas gdy rzeczywisty ruch będzie bardzo niski. Google zatrzyma cały ten ruch u siebie.

Wysoka konkurencja

Wszystkie słowa kluczowe funkcjonują w relacji „wolumen wyszukiwania kontra konkurencja”. Mogą istnieć słowa kluczowe o wysokim wolumenie i niskiej konkurencji, chociaż ostatnio rzadko się z tym spotykam. Z drugiej strony mogą również istnieć słowa kluczowe o niskim wolumenie i wysokiej konkurencji — to również się zdarza.

Ale prawdopodobnie zgodzisz się, że im wyższy wolumen wyszukiwania, tym większe prawdopodobieństwo silniejszej konkurencji.

Na przykład słowa kluczowe takie jak „loan”, „insurance”, „laptop”, „real estate” i podobne będą niezwykle konkurencyjne, ponieważ topowe wyniki zajmują duże firmy dysponujące znacznymi budżetami. Małej, a nawet średniej stronie internetowej bardzo trudno będzie osiągnąć wysokie pozycje na takie zapytania.

W tym momencie o wyniku nie decyduje już optymalizacja SEO, lecz autorytet strony internetowej.

Dlatego musimy oceniać nie tylko wolumen wyszukiwania, ale również trudność osiągnięcia wysokiej pozycji.

Nieistotny ruch

Bardzo często duży wolumen wyszukiwania nie zapewnia wartości komercyjnej.

Porównajmy na przykład dwa słowa kluczowe: „what is Bitcoin” i „buy Bitcoin”. Pierwsze słowo kluczowe będzie miało większy wolumen wyszukiwania, ponieważ ludzie są po prostu zainteresowani tematem. Drugie będzie miało mniejszy popyt, ale znacznie większe prawdopodobieństwo konwersji.

To samo dotyczy innych branż.

„What is SEO?” versus „order an SEO audit?”

Oczywiście zapytanie „what is SEO” zostanie wpisane przez początkującego, który chce wejść do branży, podczas gdy zapytanie „order an SEO audit” będzie używane przez właściciela firmy, który już szuka usługi itd.

Dlatego skupiaj się na konkretnych słowach kluczowych.

Warto również zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz: wysoki wolumen wyszukiwania nie jest celem samym w sobie.

Ważne jest zrozumienie informacji o użytkowniku: kto wyszukuje dane zapytanie, dlaczego je wpisuje, jak trudno będzie nam osiągnąć pozycję na dane słowo kluczowe, ile kliknięć pozostanie po uwzględnieniu wszystkich funkcji SERP Google oraz czy taki ruch w ogóle może przynieść nam klientów.

Skąd pochodzą dane dotyczące wolumenu wyszukiwania?

Początkujący specjaliści SEO czasami myślą, że wartości Search Volume są dokładnymi danymi z Google, ale w rzeczywistości wcale tak nie jest.

Google wie więcej niż ktokolwiek inny

Tak, oczywiście największym źródłem danych o popycie w wyszukiwarce jest Google, który przetwarza miliardy wyszukiwań każdego dnia i posiada najbardziej dokładne statystyki.

Google nie chce jednak udostępniać tych danych publicznie.

Wielu specjalistów pozyskuje informacje za pośrednictwem Google Keyword Planner. Jednak Google Keyword Planner został stworzony przede wszystkim dla reklamodawców.

Narzędzie pozwala oszacować popularność słowa kluczowego przed uruchomieniem kampanii reklamowej.

Jednocześnie dane z Keyword Plannera mają swoje ograniczenia.

Po pierwsze, Google bardzo często łączy podobne słowa kluczowe w jedną grupę.

Po drugie, wiele metryk jest prezentowanych w zaokrąglonych przedziałach. Zamiast dokładnych wartości często zobaczysz zakresy takie jak 100–1 000, 1 000–10 000 lub 10 000–100 000 wyszukiwań miesięcznie.

Jak więc działają Ahrefs, SEMrush, KeywordStat i inne narzędzia SEO?

Popularne platformy wykorzystują własne metody obliczania wolumenu wyszukiwania.

Zazwyczaj łączą kilka źródeł danych:

  • Google Keyword Planner;
  • dane Clickstream;
  • własne algorytmy;
  • dane historyczne;
  • machine learning.

Jak należy traktować Search Volume?

Nie powinieneś traktować Search Volume jako absolutnie precyzyjnej liczby wyszukiwań.

Powinieneś traktować tę metrykę jako punkt odniesienia.

Jeśli jedno słowo kluczowe ma wolumen wyszukiwania 500, a drugie 50 000, nie jest dla Ciebie aż tak ważne, aby znać dokładną wartość każdego z nich.

Najważniejsze jest zrozumienie względnej popularności tematu i wykorzystanie tej informacji do podejmowania decyzji.

Jak naprawdę działają usługi keyword research od zaplecza?

Chciałbym podzielić się trochę informacjami zza kulis i wyjaśnić, jakie etapy są zazwyczaj wykorzystywane przez usługi zbierające zapytania.

Usługi zazwyczaj zbierają słowa kluczowe na dwa główne sposoby. Albo za pośrednictwem API, wykorzystując oficjalnie udostępniane dane wyszukiwarek, albo poprzez symulowanie rzeczywistych działań użytkowników, znane jako scraping wyników wyszukiwania lub SERP parsing.

Wykorzystanie API

Wykorzystanie API jest najbardziej legalnym sposobem pozyskiwania informacji. Na przykład wyszukiwarka udostępnia specjalną cyfrową bramę, przez którą usługa wysyła określone zapytanie, takie jak statystyki dla słowa kluczowego „buy a car” lub „buy a laptop”, i otrzymuje ustrukturyzowaną odpowiedź.

Skąd mogą pochodzić te dane? Na przykład z kont Google Ads lub za pośrednictwem Google Keyword Planner API, gdzie Google udostępnia informacje zebrane dla reklamodawców.

Takie podejście zapewnia wysoką dokładność, legalność, stabilność działania oraz aktualne dane CPC. Jednak wyszukiwarki często ukrywają dokładne informacje dotyczące niepopularnych i niskowolumenowych słów kluczowych w celu ochrony tajemnic handlowych.

Scraping lub SERP Parsing

Druga metoda nazywa się scrapingiem lub parsowaniem wyników wyszukiwania. Jest to bardziej popularna metoda wykorzystywana przez wiele narzędzi.

Jak to działa?

Program, robot lub crawler odwiedza Google, wpisuje docelowe słowo kluczowe w pasek wyszukiwania, ładuje stronę wyników wyszukiwania i wyodrębnia tytuły stron internetowych, wyszukiwania powiązane oraz sugestie wyszukiwania z kodu HTML.

W ten sposób zbierane są statystyki słów kluczowych.

Wyszukiwarki bardzo często walczą z takimi botami za pomocą CAPTCHA i blokowania adresów IP. Aby ominąć te ograniczenia, usługi wykorzystują serwery proxy, systemy rozwiązywania CAPTCHA, symulowanie zachowania użytkowników i inne techniki.

Jest to znacznie dokładniejsza metoda zbierania słów kluczowych, ponieważ pozwala zobaczyć rzeczywiste wyniki wyszukiwania i zebrać dużą liczbę zapytań.

Oczywiście takie podejście jest znacznie droższe w utrzymaniu i narusza również warunki korzystania z wyszukiwarek.

Co dzieje się z danymi później?

Po uzyskaniu informacji za pośrednictwem API lub scrapingu dane trafiają do baz danych usługi. Tam algorytmy usuwają śmieciowe dane, łączą słowa kluczowe z metrykami Search Volume i prezentują informacje użytkownikom w postaci wygodnych liczb, wykresów i tabel.

Przetwarzanie tych danych na dużą skalę za pomocą API i scrapingu jest dość drogim i skomplikowanym procesem. Dlatego wokół odsprzedaży takich danych powstał cały biznes, a różne usługi i firmy udostępniają te informacje.

Czym są dane Clickstream?

Najpierw opowiem o Clickstream. Jest to szczegółowy cyfrowy ślad pozostawiany przez użytkownika podczas przeglądania Internetu. Obejmuje sekwencję kliknięć, odwiedziny stron i interakcje z linkami.

Dziś dane te są niezwykle ważne, ponieważ pokazują rzeczywiste zachowanie użytkowników i pozwalają uzyskać informacje wykraczające poza oficjalne ograniczenia wyszukiwarek.

Skąd pochodzą dane Clickstream?

Mogą pochodzić ze zgód udzielanych przez użytkowników przeglądarkom. Wystarczy spojrzeć, ile rozszerzeń przeglądarki masz zainstalowanych w Google Chrome.

Mogą również pochodzić z bezpłatnego oprogramowania, takiego jak programy antywirusowe, odtwarzacze multimedialne i różne narzędzia. Tak, całe darmowe oprogramowanie nie jest całkowicie darmowe. Na tym świecie naprawdę nic nie jest za darmo.

Dane mogą również pochodzić od dostawców usług internetowych w krajach, w których takie działania są dozwolone przez prawo.

Jak te dane są odsprzedawane i wykorzystywane?

Najpierw dane są zbierane i agregowane. Bardzo często surowe bazy danych są następnie odsprzedawane za pośrednictwem dostawców danych. Duże firmy sprzedają miliardy rekordów słów kluczowych lub udostępniają dostęp do nich za pośrednictwem API mniejszym firmom.

Istnieją również sprzedawcy gotowych baz słów kluczowych. Wiele projektów przez lata zbierało zapytania, a następnie sprzedawało te ogromne bazy danych.

Istnieją również wyspecjalizowani dostawcy danych Clickstream, którzy kupują dane o zachowaniu użytkowników w czasie rzeczywistym.

Jak wygląda cały łańcuch zbierania i odsprzedaży danych?

Twórcy bezpłatnego oprogramowania i rozszerzeń przeglądarek sprzedają duże zbiory danych dużym firmom, agregatorom danych i brokerom danych.

Dane są następnie czyszczone, przetwarzane i strukturyzowane.

Następnie agregatorzy sprzedają dostęp do platform analitycznych.

Usługi SEO kupują następnie bazy danych Clickstream i wykorzystują je w swoich produktach.

Dlatego często widzisz niemal identyczne dane w różnych narzędziach SEO, podczas gdy w niektórych przypadkach jedna usługa może pokazywać znacząco inne wartości. Może się tak dziać dlatego, że dane zostały zakupione od różnych dostawców i agregatorów.

Dlaczego dane dotyczące wolumenu wyszukiwania różnią się między narzędziami?

Możesz spotkać się z sytuacją, w której jedna usługa pokazuje liczby znacząco różniące się od innych. Dzieje się tak dlatego, że każda usługa wykorzystuje własne technologie.

Własne dane Clickstream

Duzi gracze, tacy jak Ahrefs i SEMrush, kupują panele Clickstream, pozyskują rzeczywiste dane o kliknięciach i budują na ich podstawie własne wewnętrzne algorytmy.

Wiesz, osobiście korzystam z wtyczek SEO. Na przykład SEOquake należy do SEMrush, a Ahrefs SEO Toolbar do Ahrefs.

Odpowiedź jest prosta: niemal każda duża usługa keyword research ma przynajmniej jedno rozszerzenie do Chrome, które potencjalnie może być wykorzystywane do takich celów.

Różne sieci parsowania

Usługi mogą niezależnie scrapować wyniki wyszukiwania i identyfikować nowe słowa kluczowe w czasie rzeczywistym.

Różne modele prognozowania

Wyszukiwarki często ukrywają dokładne wartości dla słów kluczowych o niskim wolumenie, dlatego usługi uzupełniają te luki za pomocą własnych modeli matematycznych, prognoz i zgromadzonych danych historycznych.

Daty aktualizacji

Chcę również powiedzieć, że dane usług nie są danymi na żywo. Są to dane historyczne, które często mają opóźnienie wynoszące tygodnie, miesiące, a nawet więcej.

Byłem na konferencji i rozmawiałem z założycielem jednej z usług. Nie mogę ujawnić nazwy usługi ze względu na NDA, ale powiedział mi, że niektóre dane mogą być opóźnione o 12 miesięcy lub więcej.

W tamtym momencie byłem bardzo zaskoczony, ale później, gdy zacząłem dokładniej analizować ten temat, zrozumiałem, dlaczego tak się dzieje.

Dlatego nie istnieje coś takiego jak dokładny Search Volume w danym momencie, a wszystkie wartości pozostają szacunkowymi modelami.

Dlaczego dane stają się opóźnione i nieaktualne?

Istnieje kilka powodów. Omówmy je również.

Jak obliczany jest Search Volume?

Istnieje „formuła 12-miesięczna”. Search Volume w większości narzędzi jest średnią roczną.

Innymi słowy, usługa bierze całkowitą liczbę wyszukiwań z ostatnich 12 miesięcy, dzieli ją przez 12 i otrzymuje wartość końcową.

Jeśli właśnie teraz pojawi się zupełnie nowy trend, na przykład w sporcie, dotyczący nowego gadżetu lub serialu telewizyjnego, usługa najprawdopodobniej pokaże stosunkowo niski wolumen wyszukiwania. Zauważy wzrost dopiero w kolejnym miesiącu, a nawet wtedy liczba zostanie wygładzona, ponieważ przez poprzednie 11 miesięcy nikt nie wyszukiwał tego słowa kluczowego.

Właśnie dlatego otrzymujemy takie dane.

Priorytety aktualizacji

Duże usługi przechowują miliardy słów kluczowych, a ciągła aktualizacja każdego z nich po prostu nie ma sensu.

Dlatego wykorzystują system priorytetów.

Istnieją słowa kluczowe o wysokim priorytecie, których ludzie wyszukują nieustannie. Takie słowa kluczowe mogą być aktualizowane codziennie, co kilka dni lub co tydzień. W rezultacie dane dla nich będą dokładniejsze.

Z kolei słowa kluczowe o niskim wolumenie mogą w ogóle nie być aktualizowane przez kilka miesięcy.

Na przykład narzędzia takie jak Ahrefs, które pozwalają „odświeżyć” dane słów kluczowych na żądanie, w rzeczywistości nie scrapują Google w czasie rzeczywistym. Zamiast tego pobierają najnowsze zapisane dane z wewnętrznych serwerów lub umieszczają żądanie w kolejce z wysokim priorytetem, co oznacza, że nawet „odświeżone” metryki nadal zależą od zgromadzonych cykli historycznych.

Opóźnienia danych Clickstream

Ponieważ praktycznie wszystkie usługi keyword research zależą od danych Clickstream, informacje od dostawców wymagają czasu na zebranie, oczyszczenie, filtrowanie, odsprzedaż i przetworzenie.

Procesy te również zajmują sporo czasu, czasami nawet do czterech tygodni.

Dlatego jeśli potrzebujesz danych na teraz, możesz wykorzystać inne źródła informacji.

Na przykład Google Trends. Nie pokaże dokładnego wolumenu wyszukiwania słowa kluczowego, ale pokaże trendy zainteresowania i dynamikę.

Przydatne są również sugestie wyszukiwania. Jeśli korzystasz z Search Suggestions w wynikach wyszukiwania, możesz zobaczyć, czego ludzie szukają obecnie, ponieważ wyszukiwarki generują te sugestie niemal w czasie rzeczywistym.

Kolejnym bardzo dobrym źródłem danych jest Google Search Console.

Jeśli masz już własną stronę internetową, możesz zobaczyć rzeczywiste wyświetlenia, kliknięcia i słowa kluczowe z opóźnieniem wynoszącym zaledwie kilka dni.

Są to niezwykle wysokiej jakości dane, ale niestety są dostępne wyłącznie dla Twojej własnej strony.

Kilka dodatkowych informacji

Jak już wspomniałem, Google nie lubi, gdy jego wyniki są scrapowane. Ustawia różne pułapki na boty.

Jeśli Google wykryje masowe scrapowanie z określonej sieci adresów IP, nie zawsze zablokuje bota. Zamiast tego może zwrócić mieszane, a nawet sfabrykowane wyniki wyszukiwania.

W rezultacie usługa zbiera dane, które są w zasadzie fałszywe. Dlatego duże firmy wydają znaczne kwoty na infrastrukturę zaprojektowaną tak, aby możliwie dokładnie imitować zachowanie prawdziwych użytkowników.

I jest jeszcze jedna interesująca kwestia.

Konkurencja na rynku narzędzi SEO jest tak duża, że wiele firm scrapuje nie tylko Google, ale również siebie nawzajem.

Zamiast zbierać dane bezpośrednio z wyszukiwarek, co często jest bardzo drogie, niektórzy gracze analizują dane z dużych usług, w tym SEMrush, wysyłają zapytania za pośrednictwem różnych automatycznych kont i zbierają informacje z tych platform.

Dlatego rynek danych SEO jest znacznie bardziej skomplikowany, niż może się początkowo wydawać.

Sezonowość słów kluczowych

Google Search Volume zazwyczaj pokazuje średnie wartości miesięczne z długiego okresu, najczęściej z 12 miesięcy. Taka średnia może mocno ukrywać wahania sezonowe.

Dlatego przed stworzeniem treści lub uruchomieniem kampanii reklamowej możesz sprawdzić trendy popytu za pomocą Google Trends.

Pomoże Ci to zrozumieć, kiedy zaczyna się popyt, kiedy się kończy, jak wygląda ogólny trend oraz jaka jest prognoza: czy trend spada, czy przeciwnie — rośnie.

Ocena Keyword Difficulty

Bardzo ważnymi metrykami są nie tylko Search Volume, ale również Keyword Difficulty.

Zawsze pracujemy z parą metryk: wolumenem wyszukiwania i trudnością osiągnięcia wysokiej pozycji, ponieważ nawet słowa kluczowe o dużym wolumenie wyszukiwania mogą być praktycznie nieosiągalne dla nowej strony.

Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że słowo kluczowe „Laptop” jest znacznie bardziej atrakcyjne, ponieważ jest wyszukiwane znacznie częściej.

Jednak w przypadku słowa kluczowego „Laptop” wyniki wyszukiwania są już zdominowane przez największych sprzedawców internetowych, producentów technologii i autorytatywne strony technologiczne. Konkurowanie z nimi będzie niezwykle trudne dla nowego projektu.

Tymczasem słowo kluczowe „Best laptop for students under $500” ma niższy wolumen wyszukiwania, ale konkurencja jest również znacznie niższa. Dlatego osiągnięcie wysokich pozycji i przyciągnięcie pierwszych użytkowników będzie znacznie łatwiejsze.

Dlatego należy oceniać nie tylko wolumen wyszukiwania, ale również poziom konkurencji. Czasami słowo kluczowe o niższym wolumenie może przynieść rezultaty szybciej i przy mniejszym nakładzie zasobów.

Keyword Difficulty

Poziomy Keyword Difficulty

Wysoki Search Volume może być mylący bez uwzględnienia KD, dlatego przyjrzyjmy się najprostszym przykładom Keyword Difficulty.

Poziom bardzo trudny: 70–100

Mogą to być słowa kluczowe takie jak „credit card”, „best insurance” i podobne frazy.

Ich Search Volume będzie bardzo duży, a Keyword Difficulty również będzie niezwykle wysokie, ponieważ topowe wyniki zajmują banki warte miliardy dolarów, agregatory finansowe oraz autorytatywne media, takie jak Forbes czy NerdWallet.

Strony te przez wiele lat zgromadziły miliony linków zwrotnych. Dla nowej strony osiągnięcie wysokiej pozycji na takie słowa kluczowe będzie praktycznie niemożliwe.

Wysoka Keyword Difficulty: 50–70

Jest to strefa intensywnej konkurencji komercyjnej.

Znajdziesz tutaj słowa kluczowe takie jak „buy Apple laptop”, „best wireless earbuds” oraz „best wireless headphones”.

Search Volume będzie wysoki, ale KD również będzie wysokie, ponieważ strony zajmujące wysokie pozycje są zdominowane przez duże sklepy internetowe, takie jak Amazon, inne platformy e-commerce oraz blogi technologiczne.

Dlatego konkurowanie z nimi będzie wymagało dużej liczby wysokiej jakości topical backlinks, silnego autorytetu strony oraz zaufania, którego budowanie zajmuje lata.

Osiągnięcie wysokiej pozycji na takie słowa kluczowe jest możliwe, ale będzie wymagało wielu miesięcy, jeśli nie lat aktywnych działań oraz bardzo dużych budżetów na link building.

Średnia trudność: 20–50

To rozsądny kompromis.

Znajdziesz tutaj słowa kluczowe takie jak „how to choose a laptop”, „how to choose a gaming laptop” czy „DIY coffee machine repair”.

Search Volume będzie tutaj umiarkowany, ale Keyword Difficulty będzie znacznie niższe, ponieważ wyniki wyszukiwania nie są już zdominowane przez monopolistów. Zamiast tego znajdziesz niszowe strony internetowe, artykuły, osobiste blogi i fora.

Tak, strony zajmujące wysokie pozycje będą miały linki zwrotne, ale ich skala nie będzie tak duża, a Ty będziesz w stanie odtworzyć taki link building.

To doskonały poziom Keyword Difficulty dla rozwijającej się strony.

Jeśli stworzysz wysokiej jakości, szczegółowe i eksperckie treści, możesz osiągnąć najwyższe pozycje w stosunkowo krótkim czasie — od 3 do 6 miesięcy.

Keyword Difficulty

Poziom łatwy: 0–20

Są to tak zwane low-hanging fruits.

Na przykład: „why does the pedal squeak on my car” lub „best coffee shops in a specific city area” i podobne zapytania.

Są to słowa kluczowe o niskim wolumenie. Ich Search Volume będzie niski — około 10–20 wyszukiwań miesięcznie. W związku z tym KD również będzie bardzo niskie, ponieważ wyszukiwarki często po prostu nie mają dużej ilości treści do wyświetlenia.

Nikt specjalnie nie tworzy stron kierowanych na takie słowa kluczowe.

Dlatego możesz kierować działania właśnie na tego typu słowa kluczowe. Bardzo często topowe wyniki składają się wyłącznie ze stron takich jak Quora, źródła dyskusyjne czy fora, na których ktoś po prostu rozmawia na dany temat.

Uważam również, że niezwykle ważne jest pamiętanie o tym, że Keyword Difficulty znacznie różni się w zależności od geografii.

Zapytanie, które w wynikach wyszukiwania w USA otrzymuje ocenę „Super Complex” (80+), gdzie konkurujesz z gigantami takimi jak Forbes czy NerdWallet, może mieć całkiem przystępny średni lub niski poziom trudności na mniejszych rynkach, na których globalnie autorytatywne domeny nie dominują w takim stopniu w pierwszej dziesiątce.

Podsumowanie

Podsumowując, Search Volume pozostaje jedną z najważniejszych metryk SEO. Pomaga nam zrozumieć, jak duży popyt istnieje na dany temat, oszacować wielkość potencjalnej grupy odbiorców oraz określić, które kierunki mogą przynieść największą ilość ruchu na stronie.

Dlatego jednym z najczęstszych błędów jest traktowanie Search Volume jako gotowej prognozy przyszłego sukcesu.

Ważne jest zrozumienie, że wszystkie wartości Search Volume są szacunkami, a nie dokładnymi danymi pochodzącymi bezpośrednio od Google.

Celem Search Volume jest pomóc Ci zrozumieć względną popularność zapytania i podejmować decyzje oparte na danych podczas wyboru tematów, na które chcesz kierować działania.

Najprościej mówiąc, Search Volume nie jest kompasem, lecz mapą drogową, która pozwala poruszać się po świecie tworzenia treści. Pokazuje kierunek, ale nie gwarantuje, że dotrzesz do celu.

Dlatego obiektywnie oceniaj dane dotyczące słów kluczowych i patrz na szerszy obraz. Uwzględniaj nie tylko wolumen wyszukiwania, ale również konkurencję, intencję użytkownika, sezonowość oraz potencjalną wartość tych słów kluczowych dla Twojego biznesu.

Takie podejście pozwoli Ci tworzyć treści, które nie tylko osiągają wysokie pozycje w wyszukiwarkach, ale również przyciągają użytkowników, klientów i przychody.

Maxim Pavlov
Maxim Pavlov
Co-founder & Product
Specjalista SEO i product marketer z wieloletnim doświadczeniem w SEO oraz marketingu cyfrowym. Odpowiada za wizję produktu, procesy SEO, marketing oraz rozwój KeywordStat.
Przewijanie do góry